Nasza działalność
Problem Tylko w Warszawie każdego roku umiera na raka ponad trzy tysiące osób (w Polsce prawie 100 tys.)*. Choroba nowotworowa jest drugim, po chorobach serca, sprawcą przedwczesnych zgonów. W obecnej chwili większość chorych na raka umiera anonimowo w szpitalu, na dużej, wieloosobowej sali lub jako "przypadek nieuleczalny" wypisywana jest do domu. Z tą chwilą chorzy pozostawiani są samym sobie. Nasz lęk przed śmiercią sprawia, że bliscy nam ludzie umierają w całkowitej samotności. Boimy się ich śmierci, pytań i bólu, kryjemy się za plecami lekarzy, stronimy od rozmów, uciekamy w kłamstwa. W tych najtrudniejszych chwilach nie potrafimy im pomóc. Co robimy? Po zakończeniu leczenia przyczynowego nieuleczalnie chorzy i ich bliscy znajdują się nierzadko w krytycznej sytuacji psychicznej, a często również finansowej - choroba drastycznie obniża status materialny całej rodziny. Do tego dochodzą, często niewyobrażalne dla zdrowych ludzi, cierpienia fizyczne. Działania WHS stanowią próbę złagodzenia tego stanu rzeczy przez prowadzenie opieki domowej, aby chory mógł spędzić ostatnie chwile wśród bliskich, w znanym sobie, przyjaznym otoczeniu. Nasze działania to
- współudział w sprawowaniu opieki lekarskiej i pielęgniarskiej,
- pomoc w codziennym życiu i pracach domowych,
- dostarczanie leków, odżywek, środków pielęgnacyjnych i opatrunkowych,
- wypożyczanie sprzętu medycznego,
- wsparcie duchowe.
Wszystkie te świadczenia realizowane są nieodpłatnie.Statut WHS (PDF, rozmiar: 149 kB) W czasie naszej dwudziestoczteroletniej już działalności (1987-2011) objęliśmy opieką domową ponad dwa tysiące osób na terenie Warszawy, głównie w dzielnicach Bemowo, Bielany, Śródmieście, Wola, Żoliborz. Raporty Poniżej znajdują się raporty merytoryczno-finansowe z ostatnich lat działalności Hospicjum.
*) Źródło - Rocznik Statystyczny, GUS, 2004
|
Aktualności
1 czerwca 2011
Warszawskie Hospicjum Społeczne zostało zwycięzcą konkursu na najlepszą warszawską inicjatywę pozarządową 2010 roku pt. "S3KTOR" w kategorii ZDROWIE.
więcej...
|