fo_whs_top7.jpg

Strona główna

Nasza działalność

Wolontariat

Podziękowania

Darczyńcy

Wydarzenia

Pożegnania

Myśli o Hospicjum

Przydatne adresy

1%

Kontakt

Sprawozdanie merytoryczne za rok 2010 (pdf)

Zgłaszanie pacjentów

Aby zgłosić pacjenta pod opiekę hospicjum należy skontaktować się z nami pod numerem telefonu (22) 839-23-73
w godzinach od 9.00 do 16.00. Pacjentów można zgłaszać pod opiekę Hospicjum także osobiście
siedzibie Hospicjum

Wspierają nas:





 



WHS jest Organizacją Pożytku Publicznego
 
 

Pożegnania

Ruch hospicyjny w Polsce ma już prawie 30 lat, więc naturalna koleją rzeczy zaczynają chorować i odchodzić ci,  którzy go tworzyli w latach 70’ i 80’. Nie ma już z nami ks. Eugeniusza Dutkiewicza, z naszego hospicjum odeszło  już kilkunastu wolontariuszy, wielu z nich na „naszą” chorobę. Ostatnio żegnaliśmy Zosię Kietlińską i Krysię Jasieńską – dwie osoby, które w pierwszych latach  Hospicjum Warszawskiego (od 1994 r. zarejestrowanego jako Warszawskie Hospicjum Społeczne – WHS), odegrały istotną rolę w  tworzeniu  w Warszawie ruchu hospicyjnego. Obie były aktywne w czasach, kiedy wszystko to  działo się wyłącznie siłami wolontaryjnymi, obie były kochane przez  chorych  i współpracowników, a swoją postawą tak umiały pociągać innych, że praca w hospicjum była odbierana jako radość i zaszczyt. Obie były osobami głęboko wierzącymi, co czuło się w ich postępowaniu.

Lekarz i wolontariusz współpracujący ściśle ze sobą – to były podstawowe siły hospicjum w tamtych czasach. Nadal ich najbardziej brakuje..


17 MARCA 2010 zmarła w wieku 96 lat Krystyna
z Łęskich Jasieńska,
Obywatelka Ziemi Wileńskiej, wolontariusz naszego Hospicjum.

 
Krysia zetknęła się z powstającym właśnie w Warszawie  Hospicjum Domowym mając już prawie 70 lat. Jako człowiek czynu wzięła na siebie obowiązki koordynatora naszej grupy wolontariuszy na Starym Mieście, gdzie z mężem mieszkali. Była bardzo czynna, sama także odwiedzała chorych, organizowała pomoc i „urządzała im życie”. Chętnie podejmowała wyzwania, jak gdyby cieszyła się nimi. Była przekonana, że każdą sprawę da się załatwić i zwykle rzeczywiście tak było. Lubiła ludzi i  wierzyła w nich. Podnosiła na duchu chorych i ich  rodziny swoją niezwykłą pogodą i zaufaniem do Opatrzności. Miała dobre współpracowniczki, umiała okazywać im sympatię i sama też była przez nie bardzo lubiana. Miała też jedną tajemnicę – modliła się. W grupie charyzmatycznej, sama, często, jak sądzę, za nas i za nasze Hospicjum.  Razem z naszą założycielką, Kasią Dembińską wprowadziły zwyczaj, że w naszej powszedniej gonitwie codziennie o godz. 22.00 zatrzymywaliśmy się wszyscy na chwilę i kilka minut poświęcaliśmy właśnie w tej sprawie.
Brała udział we wszystkich  prawie spotkaniach Hospicjum, dojeżdżając na nie nawet wtedy, kiedy po wypadku autobusowym poruszanie się zaczęło Jej sprawiać kłopot. Po prostu lubiła nas, a my Ją też bardzo. Przez kilka kadencji była członkiem Zarządu WHS. W r. 1993 uchwałą Zarządu WHS została Członkiem Honorowym Warszawskiego Hospicjum Społecznego, a oprawiony dyplom wisiał u niej w domu na honorowym miejscu w pokoju, gdzie przyjmowała gości.
Kiedy już nie mogła czynnie uczestniczyć w pracach Hospicjum, z okazji Świąt i imienin odwiedzałyśmy Ją w domu, gdzie zawsze pogodna i ciekawa ludzi wysłuchiwała wieści z naszego „frontu”. Do końca nie pogodziła się z wózkiem, mimo wielkich trudności starała się mimo wszystko chodzić. Chorowała długo, kilkakrotnie trafiała do szpitala. Pod koniec swojego długiego życia była już zupełnie bezradna i zagubiona. A mimo to zawsze promieniowało od Niej to, co napisała córka w nekrologu: Ufaj Bogu. Odczuwaj bezpieczeństwo, jakie daje Boża Opatrzność


15 STYCZNIA 2010 straciliśmy  naszego wieloletniego niezawodnego przyjaciela, niegdyś  lekarza wolontariusza Warszawskiego Hospicjum Społecznego, później przez wiele lat konsultanta, wspomagającego naszych lekarzy, wybitnego specjalistę w zakresie położnictwa i ginekologii onkologicznej, człowieka o nieskazitelnej uczciwości, pełnego życzliwości i ciepła

Prof. dr hab. n. med. Zofię Kietlińską



Była  dobrym i równocześnie trzeźwym duchem naszego Hospicjum.
Jak nikt umiała rozmawiać  z chorymi i komunikować im prawdę nie pozbawiając nadziei.
Wspierała także nas, wolontariuszy – wiele osób zawdzięcza Jej  radę, opiekę, poczucie bezpieczeństwa w chorobie.
Tak smutno, że tyle od Niej otrzymaliśmy, a sami nie zdążyliśmy Jej pomóc w trudnych chwilach.
 
Zosiu, będzie nam Ciebie bardzo brakowało.


21 sierpnia 2008

Ze smutkiem pożegnaliśmy na Cmentarzu Powązkowskim
prof. Annę Świderkównę zmarłą 16 sierpnia 2008.

Dziękujemy Ci, Aniu , za wszystko!
wolontariusze z WHS


Aktualności


1 czerwca 2011
Warszawskie Hospicjum Społeczne zostało zwycięzcą konkursu na najlepszą warszawską inicjatywę pozarządową 2010 roku pt. "S3KTOR" w kategorii ZDROWIE. więcej...


Warszawskie Hospicjum Społeczne Organizacja Pożytku Publicznego
pl. Inwalidów 10 m. 73, 01-522 Warszawa   tel./faks: (22) 839-23-73, e-mail: sekretariat@whs.pl
Ornak CMS